MLEKO KOKOSOWE - korzyści i dylematy

Mleko kokosowe z żywieniowego punktu widzenia stanowi doskonały wybór. Można je wykorzystać w kuchni na wiele sposobów, np. jako dodatek do zup, podstawa koktajlu lub deseru. Dla osób na diecie paleo lub eliminujących z jadłospisów produkty pochodzenia zwierzęcego często jest podstawowym źródłem tłuszczu.

W swoim składzie zawiera najwięcej nasyconych kwasów tłuszczowych, a dokładniej trójglicerydów o średnich łańcuchach (w skrócie: MCT), które jako swoiste „paliwo” są łatwo spalane przez organizm. MCT są szczególnie korzystne, ponieważ stanowią dobre źródło energii, a do ich hydrolizy nie jest potrzebna ani lipaza, ani żółć. Dzięki temu są całkowicie i bez obciążenia metabolizowane przez wątrobę. Poza tym spowalniają przechodzenie pożywienia przez przewód pokarmowy, co poprawia wchłanianie składników odżywczych. Z tego względu MCT stosowane są w chorobach przewodu pokarmowego oraz w żywieniu niemowląt.

Mimo wielu plusów mleka kokosowego, warto zwrócić uwagę na to, co może być z nim nie tak. Jak przy wyborze każdego innego produktu, potrzebna jest wiedza i wzmożona uwaga, dlatego poniżej przedstawiamy trzy fakty do rozważenia. Dla osób doceniających przede wszystkim własnoręcznie tworzone posiłki, podajemy na końcu przepis na domowe mleko kokosowe.


1. Bisfenol-A

Bisfenol-A (w skrócie BPA) jest to związek chemiczny stosowany od lat 50-tych w opakowaniach wielu towarów, również konsumpcyjnych. Znaleźć go można w pojemnikach wielokrotnego użytku, w butelkach po napojach, płytach i opakowaniach DVD, w telefonach komórkowych, soczewkach okularowych, częściach samochodowych i sprzęcie sportowym. Opinie na temat szkodliwości BPA są nadal mieszane, gdyż niektóre badania wykazują szkody, a inne nie. Jednak w miarę możliwości należy starać się go unikać. Dlaczego jest to temat, który dotyczy również mleka kokosowego? Bo BPA jest stosowany w ściankach puszek. Często mleko jest sprzedawane właśnie w nich. Według raportu CDC, Bisfenol-A znaleźć można w moczu 93% dorosłych ludzi. Najbardziej niepokojące jest to, że wiele światowych koncernów spożywczych używa BPA w puszkach, w których przechowuje się żywność przeznaczoną dla niemowląt. To duży problem, zwłaszcza w świetle ostatnich badań, w których znaleziono związek między zaburzeniami neurobehawioralnymi u niemowląt i wysokim poziomem BPA u ich matek.

Jakie jest rozwiązanie?
Aby pozostać bezpiecznym i zmniejszyć narażenie na BPA, należy możliwe jak najczęściej ograniczać spożycie żywności konserwowanej. W badaniach opublikowanych przez Environmental Health Perspectives stwierdzono, że rodziny, które jadły świeżą żywność i ograniczyły spożycie żywności z konserw, doświadczyły redukcji BPA w moczu o 60% niż na początku badania. Aby nie rezygnować z mleka kokosowego, warto sięgać po opakowania kartonowe lub po wchodzące na rynek mleko kokosowe w proszku.


2. Guma guar

Drugim potencjalnym problemem dotyczącym mleka kokosowego z puszki jest guma guar. Składnik ten jest polisacharydem składającym się z mannozy z grupą boczną galaktozy. Jest uzyskiwany przede wszystkim z bielma ziaren guar. Stosowany jako dodatek zagęszczający żywność, działa podobnie jak rośliny strączkowe – utrudnia trawienie, zwłaszcza osobom z problemami trawiennymi. Po usunięciu z diety gumy guar wielu ludzi wyeliminowało problemy jelitowe. Jeśli ten składnik nie powoduje komplikacji trawiennych, to nie jest konieczne, aby go drastycznie unikać, ponieważ w odróżnieniu od BPA nie wywołuje aż tak poważnych szkód. Jednak eliminacja tego, czego nie stosujemy w naturalnej żywności, zawsze jest dobrym pomysłem.


3. Zaburzenia wchłaniania fruktozy (FM)

Zespół złego wchłaniania jest chorobą przewodu pokarmowego, która charakteryzuje się zaburzeniem wchłaniania fruktozy w całym jelicie cienkim. Z powodu braku białka potrzebnego do transportu, fruktoza nie zostaje wchłonięta ani strawiona. W takiej nieprzetworzonej postaci trafia do jelita grubego, gdzie w efekcie następuje nadmierny wzrost bakterii. Niestrawiona fruktoza zmniejsza również wchłanianie wody w jelitach. Objawy FM to m.in. wzdęcia, gazy, ból, zaparcia lub biegunki, wymioty i zmęczenie. Najnowsze badania wskazują także na skłonność do depresji. Zespół złego wchłaniania fruktozy może powodować objawy u każdego, jednak szczególnie narażone są osoby z zespołem jelita drażliwego (IBS) lub z zapaleniem jelit (IBD). Może to dotyczyć nawet 40% ludzi w krajach zachodnich.

Jednym z najbardziej obiecujących podejść klinicznych do leczenia IBS i IBD jest tzw. dieta FODMAP, w której należy ograniczyć spożycie:

  • fruktozy (owoce, miód)

  • fruktanów (pszenica, cebula)

  • laktozy (mleko pochodzenia zwierzęcego)

  • poliolów (alkohole cukrowe, takie jak sorbitol, ksylitol, mannitol)

  • galaktooligosacharydów (rośliny strączkowe, fasola, brukselka, cebula)


Co to ma wspólnego z mlekiem kokosowym?
Mleko kokosowe ma mało cukru w jakiejkolwiek formie, w tym fruktozy. Niemniej jednak są osoby, które nie tolerują nawet takiej dawki fruktozy, jaka jest w nim zawarta.

Aby bez dylematów używać mleka kokosowego, pozbawionego gumy guar i BPA, warto skorzystać z poniższego przepisu:

Domowe mleko kokosowe:

  • 4 szklanki gorącej, ale nie wrzącej wody

  • 1,5 - 2 szklanek niesłodzonych płatków kokosowych

Gorącą wodę połączyć z płatkami kokosowymi i mieszać blenderem na wysokich obrotach przez kilka minut, do uzyskania delikatnego miąższu. Następnie przecisnąć zmieszane składniki przez gazę, aby uzyskać jak najwięcej mleka kokosowego. Świeże mleko kokosowe należy spożyć w ciągu 3 - 4 dni. Przechowywać w lodówce.
Smacznego!